Dorośli6 min czytania

Depresjapoporodowajakwesprzećciałoiemocje

Depresja poporodowa to choroba, nie słabość. Jak terapia manualna i trening fal mózgowych wspierają regenerację układu nerwowego po porodzie.

Depresja poporodowa dotyka około 10–15% kobiet po porodzie. To nie jest baby blues, który mija samoistnie po kilkunastu dniach — to choroba, która wymaga wsparcia: psychiatrycznego, psychoterapeutycznego, a często też somatycznego.

W tym miejscu nie zastąpię ani psychiatry, ani psychoterapeutki. Mogę natomiast pokazać, jak praca z ciałem uzupełnia leczenie — szczególnie wtedy, gdy układ nerwowy po porodzie nie potrafi sam wrócić do równowagi.

Dlaczego ciało potrzebuje wsparcia po porodzie

Poród to potężne wydarzenie fizyczne i hormonalne. Powięź miednicy, kości krzyżowej, brzucha i przepony przechodzi ogromne zmiany. Jeśli były interwencje (cesarskie cięcie, kleszcze, nacięcie krocza), powstają dodatkowe miejsca napięcia i blizn powięziowych. Wszystko to wpływa na pracę układu nerwowego.

Jak pomaga terapia czaszkowo-krzyżowa

  • uspokaja układ przywspółczulny po wielomiesięcznej aktywacji
  • rozluźnia powięzi miednicy, kości krzyżowej i przepony
  • wspiera lepszy sen w krótkich oknach, jakie ma świeża mama
  • zmniejsza ból krzyża, karku i barków związany z noszeniem i karmieniem
  • pomaga odzyskać kontakt z własnym ciałem

Rola neurofeedbacku

Neurofeedback bywa stosowany jako uzupełnienie psychoterapii w depresji — także poporodowej. Praca koncentruje się na regulacji pasm fal mózgowych odpowiedzialnych za nastrój i poziom pobudzenia. Nie zastąpi leków ani terapii rozmowy, ale może przyspieszyć stabilizację.

Pasuje do Ciebie

Umów konsultację telefoniczną

501 122 557